Strona główna » Aktualności » Wydarzenia parafialne » II Niedziela Zwykła

II Niedziela Zwykła
Wpisany przez ks. Daniel Wachowiak   
sobota, 13 stycznia 2018 r., 22:36

W II Niedzielę Zwykłą Liturgia Słowa skoncentruje naszą uwagę na pójściu za Chrystusem. W związku z tym pozwalam sobie umieścić tutaj kilka zdań Pani dr Katarzyny Jarkiewicz (napisane kursywą) z dialogu, jaki wywiązał się po opublikowaniu przeze mnie dwóch ostatnich filmików: „Jaki ma być ksiądz? Jaka parafia?” oraz „Moc dobrej homilii i demon, który utrudnia jej oddziaływanie”.

Niestety, badania pokazują, że w księżach ceni się wartości ogólnoludzkie jak empatia, wrażliwość, inteligencja czy poczucie humoru. Praktycznie nikt nie zaznacza takich cech jak rozmodlenie czy związek z duchowością. "Swój chłop" wygrywa z kapłanem-duchowym przewodnikiem.

Model laicki dominuje w modelu księdza.

Skutki są dość przewidywalne: ksiądz, ale i wierni, którzy są pod jego opieką, starają się ułożyć w miarę stabilne życie na ziemi i otaczać się ludźmi, którzy podzielają ten sam punkt widzenia. Etyka i estetyka doraźnych korzyści.

Nie da się wzrastać duchowo przy laickim modelu, bo realizuje się wtedy cele doraźne, własne zapatrywania na życie. Aby wzrastać duchowo, co przykład świętych nam podaje, trzeba być w kontrze do siebie i świata. Za desakralizację roli duchownego, marketingowo urobionego modelu kapłana–kumpla odpowiada niechęć do zajmowania się Transcendencją.

Tematyka Chrystocentryczna wydaje się mało atrakcyjna, a zatem wielu duchownych – by zmieścić się w kanonie popularności – przestaje zajmować się wprowadzaniem ludzi w świat duchowy, pozostając jedynie na powierzchni tego, co od razu zauważalne, czy wymierzalne. Jest to m.in. poziom bycia dobrym organizatorem spotkań towarzyskich (nie wykluczając przy tym także takiego szkodliwego prowadzenia liturgii). W duchownych potrafi zaniknąć wiara, że Jezus Sam w Sobie jest Siłą, Mocą przyciągającą ludzi zranionych i pogubionych. Z obawy przed znudzeniem parafian – sami będąc nieprzekonanymi do Piękna Samej Eucharystii – próbują „nadrabiać” sobą to, co gdyby było dane w sposób czysty i z Miłością stałoby się antidotum na ludzkie choroby. Ilość osób korzystających z porad wróżek, horoskopów, ilość osób dających się prowadzić psychoterapeutom bez jednoczesnego kierownictwa duchowego powinna dać do myślenia. Oto odwieczne pole do działania, które doskonale zagospodarowuje demon. Diabeł wypycha z tej sfery konsekrowanych przez Jezusa. Wypchnięci z przestrzeni walki Dobra ze złem, dzisiejsi kapłani modelu świeckiego wchodzą na tereny, w których nie mogą być lepsi, niż celebryci, stając się jedynie ich śmiesznymi kopiami.

Chryste Najwyższy Kapłanie, dla dobra wszystkich wiernych, oczyszczaj celebransów z pokus światowości.

Ostatnia aktualizacja: sobota, 13 stycznia 2018 r., 23:40